Konferencja w dniach 17-18 maja 2019r. pt. „Ksiądz płk. Józef Panaś- obrońca Ziemi Przemyskiej i Lwowskiej”


I stanął sługa przed Panem pokazując swoje rany” – wspomnienie
i upamiętnienie Józefa Panasia – księdza, żołnierza, patrioty, ”
chorego na Polskę”.

Ks. Józef Panaś to postać nietuzinkowa i kontrowersyjna. Jednak, kiedy przyjrzymy się jego życiorysowi to zauważymy, że nigdy nie sprzeniewierzył się swojej funkcji kapłańskiej, nigdy jego życie nie było zaprzeczeniem kapłaństwa. Owszem, był bardzo aktywnym działaczem społecznym, był żołnierzem biorącym udział bezpośrednio w walkach frontowych, w latach nie tylko I wojny św. ale także po jej zakończeniu, kiedy Polska odzyskiwała niepodległość – słowami dr Dariusza Iwaneczko, dyrektora rzeszowskiego oddziału IPN trzydniową Konferencję popularno-naukową „Ks. płk. Józef Panaś – obrońca Ziemi Przemyskiej i Lwowskiej” rozpoczęła Bogusława Pieczyńska, Prezes Zarządu Towarzystwa Przyjaciół Przemyśla i Regionu.

Patronat Honorowy nad konferencją przyjęli: Arcybiskup Metropolita Przemyski Adam Szal, Przewodniczący Sejmiku Województwa Podkarpackiego Jerzy Borcz oraz Prezydent Miasta Przemyśla Wojciech Bakun.

W dniu 17 maja 2019 r. do Przemyskiej Biblioteki Publicznej przybyło wiele gości,
wśród których byli: wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Przemyślu Maciej Kamiński, radni Rady Miejskiej w Przemyślu Monika Różycka i Andrzej Berestecki, Naczelnik Wydziału Kultury, Sportu i Turystyki UM w Przemyśl Janusz Łukasiewicz, Dyrektor Centrum Edukacji Pracy Młodzieży OHP w Przemyślu Agata Lach, Naczelnik Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu komisarz Jerzy Kruczek oraz wicedyrektor I Liceum Ogólnokształcącego w Przemyślu Tomasz Kuźmiek.

Z Odrzykonia, miejsca urodzenia bohatera konferencji, przybyli także przedstawiciele rodziny śp. ks. Józefa Panasia, będący równocześnie członkami Stowarzyszenia Odrzykoniaków wraz z jego przewodniczącą Barbarą Guzek. Licznie stawili się harcerze 5 Przemyskiej Drużyny Starszoharcerskiej im. hm. Zbigniewa Grochowskiego
z Hufca Ziemi Przemyskiej ZHP.

Pierwszego dnia konferencji, podczas sesji popularno-naukowej postać i życie bohaterskiego kapłana-żołnierza, kapelana II Brygady Legionów Polskich, uczestnika walk o
Przemyśl w 1918 roku, licznie zebranym słuchaczom, przybliżyli dwaj znani przemyscy historycy: dr Lucjan Fac
wykłademFanatyk narodowy Panaś Józef (1887 – 1940) ksiądz , kapelan Legionów i Wojska Polskiego” oraz dr Grzegorz Szopa wykładem Działalność ks. Józefa Panasia po przewrocie majowym”. Opierając się na tych wystąpieniach warto przytoczyć podstawowe fakty z biografii tej ważnej dla historii Polski i Przemyśla postaci.

Ksiądz Józef Panaś urodził się 23 listopada1887 roku w Odrzykoniu w biednej rodzinie chłopskiej. Był synem Szymona i Tekli z domu Guzek. W latach 1899-1907 uczęszczał do C.K. Gimnazjum z polskim językiem wykładowym w Przemyślu
(obecnie I Liceum Ogólnokształcące im. J. Słowackiego) Tutaj w 1907 r., z wyróżnieniem, zdał maturę i wstąpił do Seminarium Duchownego w Przemyślu, gdzie podjął studia teologiczne. Święcenia kapłańskie przyjął w 1911 r., z rąk biskupa Józefa Pelczara.
Po otrzymaniu święceń rozpoczął posługę jako wikary w Dublanach a następnie jako prefekt szkoły wydziałowej w Dobromilu. Już wówczas dał się poznać jako aktywny społecznik. Prowadził składnicę kółek rolniczych w Dobromilu, włączył się w działalność Polskiego Stronnictwa Ludowego, a także konspiracyjną działalność lokalnych
Drużyn Bartoszowych
Sokoła.

W 1913 r. wyjechał do Niemiec (księstwo Anhalt), gdzie pracował jako kapelan wśród polskich robotników sezonowych. Po wybuchu wojny posądzony przez władze niemieckie o szpiegostwo, został aresztowany. Po wyjaśnieniu spornej kwestii obywatelstwa wyjechał do Galicji, gdzie 30 sierpnia 1914 r. wraz z dobromilską drużyną Sokoła wstąpił
w Sanoku do Legionu Wschodniego.

Legitymacja Sokoła wystarczyły mi w zupełności za przepustkę i bilet jazdy
z Dobromila do Sanoka. Pociągi przeładowane uchodźcami. Wszystko jakby przed straszną jakąś burzą uciekało na zachód, a trwożliwe opowiadania uciekinierów podnosiły do nieskończonej potęgi grozę nieznanej owej strasznej burzy, której huk od Lwowa już było słychać. W Sanoku, w fabryce wagonów, zastałem dwa bataliony Legionu Wschodniego. Wspaniale maszerująca kolumna, zaopatrzona w cały rynsztunek, zręcznie rozwijająca się na słowa polskiej komendy, sprawiła na mnie radosne i silne wrażenie. Nareszcie doczekaliśmy się! (…)

Gwar życia obozowego pochłonął mnie zupełnie. Jedynym moim celem było zostać
w Legionach, ale trudności się piętrzyły, bo Legion Wschodni miał już kapelana, ojca Damiana Węgla, kapucyna. Oświadczyłem więc, że mi na posadzie kapelana tak mocno nie zależy, a jestem zdrów i jeszcze nie stary, więc każdą wyznaczoną mi służbę chętnie będę pełnić. Ponieważ intendentura Sekcji Wschodniej nie bardzo dobrze funkcjonowała, a trzeba było wyżywić około dziesięć tysięcy ludzi w czasie ciągłych ruchów, na razie przeznaczono mnie do intendentury, a po kilkudniowej praktyce w Sanoku, zostałem przeznaczony na prowiantowego IV baonu, którym dowodził porucznik Józef Szczepan, później zaś porucznik Hamburger z Kołomyi (…).
1  

W latach 1914–1918 przemierzył wraz z legionami front w Karpatach, Bukowinie, Besarabii, na Wołyniu i Litwie. Był oficerem prowiantowym i menażmajstrem, przede wszystkim jednak duchownym. Opiekował się także pobojowiskami legionowymi na obszarze walk, głównie II Brygady. Do połowy września 1914 r., jako kapelan związany był z  2 pułkiem piechoty, wchodzącym w skład Legionu Wschodniego. Następnie został mianowany na stanowisko kapelana całego Legionu. Dalszy szlak odbywał z 3 pułkiem piechoty Legionów Polskich, pod dowództwem mjr. Józefa Hallera. Brał udział w bitwach pod Nadwórną, Mołotkowem, Pasieczną i Rafajłową. W powołanej wiosną 1915r, –
 
II Brygadzie Legionów Polskich pełnił rolę kapelana 3 pułku piechoty. W czerwcu 1915 był świadkiem szarży pod Rokitną. W 1 połowie sierpnia 1915 objął funkcję szefa referatu spraw duszpasterskich przy Komendzie Legionów, gdzie za zgodą komendanta  Józefa Piłsudskiego uporządkował m.in. sprawy metrykalne dotyczące poległych legionistów i ułożył regulamin dla kapelanów wojskowych. Równocześnie od sierpnia 1915 był kapelanem dowodzonego przez ppłk. Bolesława Roję4 pułku piechoty III Brygady Legionów Polskich, z którym brał udział w bitwie pod Kuklami. W listopadzie 1915 został ranny pod Polską Górą. W lipcu 1916 w zastępstwie kapelana 5 pułku piechoty I Brygady Legionów Polskich uczestniczył w bitwie pod Kostiuchnówką. W grudniu 1916 odzyskał dla potrzeb Legionów były kościół garnizonowy w Warszawie (późniejsza Katedra Polowa Wojska Polskiego) i kierował przez krótki czas, jego odnową. 20 grudnia 1916 został powołany na stanowisko superiora polowego Legionów, co oznaczało zwierzchnictwo nad wszystkimi kapelanami legionowymi i całym duchowieństwem we wszystkich brygadach.
W okresie 
kryzysu przysięgowego w lipcu 1917 opowiedział się za pozostaniem II Brygady Legionów przy boku państw centralnych i za jej podporządkowaniem Tymczasowej Radzie Stanu. Od 2 połowy września 1917 był superiorem Polskiego Korpusu Posiłkowego.2

Szczególnie ciężki okres w jego karierze duszpasterskiej to z pewnością właśnie kampania karpacka, jako że wtedy musiał opiekować się rannymi legionistami po obu stronach Karpat. Od strony Nadwórnej w Rafajłowej i od strony południowej węgierskiej.
Z tego też powodu droga jaka na trwałe wyryła się w jego pamięci to Droga Legionów, na przełęcz Rogodze. Tutaj ksiądz Panaś przygotował w dwóch turach trzydniowe rekolekcje dla Legionów. Jedne przeprowadził sam, drugie jeden z miejscowych Jezuitów. W rekolekcjach wzięły udział tłumy żołnierzy, a do spowiedzi przystąpiło około 75 % legionistów. Tutaj
w Kołomyji, Panaś opracował również książeczkę do nabożeństw dla legionistów. Wykorzystując chwilowy zastój w działaniach wojennych udał się do Krakowa celem wydania jej drukiem. Książeczka ukazała się w 1915 r. pod tytułem
Nabożeństwo dla żołnierzy Legionów Polskich i dla młodzieży polskiej. W ten sposób zakończył się pierwszy legionowy rozdział w karierze kapelana 3 pułku piechoty legionów. W jej trakcie
16 października mianowany został urzędnikiem wojskowym XI klasy (ppor.),a 11 listopada awansował na urzędnika X klasy (por.) 9 sierpnia 1915 r. mianowano go urzędnikiem wojskowym XI klasy (kpt.) oraz szefem referatu spraw duszpasterskich przy komendzie Legionów, by 20 grudnia otrzymać zwierzchnictwo nad całym duchowieństwem legionowym
3.

Był doskonałym organizatorem, wykazał się ogromną energią w przywracaniu kościołów polskich, zamienionych przez władze carskie po powstaniu styczniowym na cerkwie. Udało się wtedy otworzyć świątynie w Drewlowie na Podlasiu, w Leśnej (przy klasztorze) i Hulewiczach nad Stochodem. W 1916 r. opracował i wydał regulamin służbowy dla kapelanów legionowych oraz X przykazań legionisty, które zostały wydane w Krakowie w postaci karty pocztowej. Już wtedy był postacią bardzo znaną. W 1916 r. wydano kartę pocztową z jego portretem autorstwa S. Sonnenwenda mimo, że nie dbał o taką tanią formę popularności. Wśród żołnierzy uważany był za „równego chłopa” (co ze względu na pochodzenie społeczne w 100% pokrywało się z prawdą, ale dodatkowo dawało mu szacunek ze strony kadr oficerskich, inteligenckich, nawet arystokratycznych). W okresie najcięższych walk zdobył sobie ogromny szacunek żołnierzy. Dbał o nich często, nawet własnym kosztem. Jezuita ks. Kazimierz Nowina –Konopka pisał: Jako tzw. Superior polowy Legionów Polskich organizował służbę duszpasterską i miał w tym duże zasługi. Od początku był z Legionami, ostrzelany, nie dbał sam o siebie, wiecznie obdarty i brudny, a Polak gorący, wydawał się nawet szowinistą. O żołnierzy dbał nadzwyczajnie.

Wraz z drugą brygadą z wielkim oddaniem dzielił jej dalsze wojenne losy. Wielokrotnie odznaczał się wyjątkowym męstwem, a nawet brawurą, tak jak pod Stochodem, gdy na czele patrolu ułańskiego obsadził bród na wysokości miejscowości Sitowicze, odrzucając oddziały kozackie, co umożliwiło wycofanie się 4 p.p. Legionów z zaciskającego się okrążenia rosyjskiego.

W proteście wobec postanowień Traktatu Brzeskiego, współorganizował spisek oficerów Polskiego Korpusu Posiłkowego, którego trzon stanowili żołnierze II Brygady Legionów i był jednym z organizatorów przejścia brygady przez front pod Rarańczą 15/16 lutego 1918 r. Tutaj 15 lutego na moście przez Prut aresztował austriackiego „opiekuna”
II Brygady gen. Schillera, co pozwoliło mu na ewakuowanie się z całą brygadą. Po 
Rarańczy aresztowany i wywieziony do obozu na Węgry. 28 maja otrzymał akt oskarżenia o dezercję
i zbrodnię stanu. Proces toczył się w Marmaros-Sziget. Występował w głównej grupie oskarżonych (116 oficerów) wraz z majorami Romanem Góreckim i Włodzimierzem Ostoją Zagórskim oraz rotmistrzem Norbertem Okołowiczem. Początkowo podczas procesu bronił się bez adwokata, później w sukurs aresztantom przybył najlepszy adwokat przemyski Herman Liberman (znany później działacz socjalistyczny i poseł na sejm).
W jego sprawie interweniował także u cesarza Karola Habsburga legat papieski ks. Ratti, przyszły papież Pius XI. Proces trwał aż do 30 września 1918 r., kiedy to rozkład zarówno armii jak i całego cesarstwa spowodował abolicję i rozkazem cesarza Karola II, aresztowanych wypuszczono na wolność. 2 października ksiądz został ułaskawiony i kilka dni później wraz z pozostałymi sądzonymi, wypuszczony z więzienia. Wrócił do Galicji, najpierw do Lwowa, gdzie powracającym z Marmaros-Siget zgotowano aresztantom owacyjne przyjęcie, a następnie do Przemyśla4.

Impulsem do przyjazdu do Przemyśla pod koniec października 1918 r. była rozmowa z ks. abp. Bilczewskim we Lwowie, który zwrócił uwagę na zaawansowane przygotowania Ukraińców do zajęcia kluczowych w Galicji Wschodniej miejscowości w tym przede wszystkim Lwowa i Przemyśla i utworzenia na tym terenie zalążków ukraińskiego państwa. Wówczas zaangażował się w walkę o polskość Przemyśla i Kresów Wschodnich.
W listopadzie 1918 był jednym z organizatorów polskich oddziałów ochotniczych, a od
5 listopada 1918 dowódcą grupy „San”.
Od 4 do 11 listopada 1918 brał aktywny udział
w walkach z Ukraińcami. Szczególnie ważną rolę odegrał w Żurawicy, gdzie udało mu się zatrzymać w koszarach żołnierzy polskich z 9 stryjskiego pułku piechoty i skierować ich do obsady Zasania. Był jednocześnie jednym z głównych organizatorów obrony Przemyśla, współpracując z mjr J. Stachiewiczem i płk W. Sikorskim. Prowadził rozmowy z austriackim komendantem miasta gen. S. Puchalskim. Pomimo choroby (hiszpanki) wziął czynny udział w walkach o Przemyśl, w dniach 11 i 12 listopada 1918 r. Dwukrotnie interweniował
w Żurawicy, w koszarach byłego 9 stryjskiego pułku piechoty. Tutaj spotkał się wraz z kpt. Matczyńskim z mjr Julianem Stachiewiczem, który przybył na czele odsieczy krakowskiej. Dla całej trójki spotkanie to było niezwykle radosnym przeżyciem. Nie widzieli się od
1917 r., a wspólne przeżycia szczególnie niezwykle ciężkiej kampanii wołyńskiej 1915 i 1916 r. cementowały przyjaźń. Cała trójka wsiadła do samochodu i najpierw udała się na Winną Górę by z rejonu fortu obejrzeć i zapoznać się z polem walki. To właśnie tutaj na Winnej Górze zrodził się plan odbicia śródmieścia. W swoich wspomnieniach ks. J. Panaś podał, że objęcie dowództwa przez mjr J. Stachiewicza odbyło się bez najmniejszego oporu, a sam dowódca bardzo szybko zjednał sobie wszystkich zdobywając
nie tylko ogólny posłuch, ale
i poważanie
.

Do maja 1919 ks. Józef Panaś brał czynny udział w walkach o Lwów. Mianowany dziekanem duszpasterstwa wojskowego przy Dowództwie Wojska Polskiego w Małopolsce Wschodniej dowodzonej przez gen. Tadeusza Jordana Rozwadowskiego. We wrześniu 1919 r. został przeniesiony do Dowództwa Okręgu Generalnego Lwów. W lipcu 1919 stał się jednym z głównych inicjatorów powstania Straży Mogił Polskich Bohaterów, która zainicjowała budowę Cmentarza Orląt Lwowskich. Ułożył specjalny statut dla tej organizacji.

Podczas wojny polsko-bolszewickiej sprawował funkcję dziekana Naczelnego Dowództwa Wojsk Polskich w Galicji Wschodniej. Uczestniczył w bitwie pod Zadwórzem. Od września 1919 był dziekanem Okręgu Korpusu VI we Lwowie, a od listopada 1921 pełniącym obowiązki szefa duszpasterstwa katolickiego Dowództwa Okręgu Korpusu Nr X 
w Przemyślu. 3 maja 1922 został zweryfikowany w stopniu proboszcza ze starszeństwem z dniem 1 czerwca 1919 roku i 9. lokatą w duchowieństwie wojskowym wyznania rzymskokatolickiego. Jego odwaga na polu walki, była wysoko oceniana przez marszałka Józefa Piłsudskiego, który wielokrotnie nagradzał go najwyższymi odznaczeniami wojskowymi. W 1922 r. odznaczony Virtuti Militari V klasy5.

We wniosku o nadanie ks. Panasiowi Orderu Virtuti Militari za wkład w obronę Przemyśla, wnioskodawca płk Sztabu Generalnego Julian Stachiewicz napisał: Bierze czynny udział w obsadzeniu Przemyśla przez ochotnicze oddziały polskie. Dnia 4 listopada 1918 r. po zamachu dokonanym przez Ukraińców, ks. Panaś objął dowództwo w Przemyślu na Zasaniu, obsadził wszystkie mosty i sam dopilnowuje ich obsady. Gdy gen. Puchalski, austriacki dowódca Przemyśla, wydaje rozkaz poddania Zasania, które posiadało w olbrzymich składach amunicyjnych 10 000 karabinów, 250 karabinów maszynowych, wiele armat i olbrzymią ilość amunicji karabinowej i armatniej, sprzeciwia się wykonaniu rozkazu nawet
w chwili, gdy na rozkaz gen. Puchalskiego załoga Żurawicy, będąca na
tyłach Przemyśla, poddaje się Ukraińcom. Po objęciu dowództwa na Zasaniu przez płk. Sikorskiego ks. Panaś przechodzi z własnej inicjatywy do Żurawicy, gdzie polskim żołnierzom załadowanym do odjazdu do Rzeszowa, wydaje rozkaz opuszczenia wagonów, razem z nimi uderza na ukraińskie posterunki i po krótkiej walce uwalnia Żurawicę, przywracając w ten sposób przerwane połączenie Przemyśla z Krakowem. Po odjeździe dnia 5 XI płk. Sikorskiego z Przemyśla, obejmuje na wyraźny rozkaz gen. Roji dowództwo grupy San, obsadza ważniejsze punkty i przejścia przez rzekę, sam osobiście kontroluje posterunki przy mostach i przy magazynach amunicji na wschód od Sanu. W czasie silnych wewnętrznych tarć powstałych wskutek ogłoszenia „Republiki Przemyskiej” rad robotniczo-żołnierskich wytęża wszelkie siły, aby utrzymać porządek wśród sprzecznych żywiołów. Dnia 10 XI oddaje dowództwo grupy San mjr. Julianowi Stachiewiczowi, przeczem od gen. Roji otrzymuje gorące podziękowanie i uznanie za swą chlubną działalność6.

17 maja 1926 roku Ks. Józef Panaś sprzeciwił się publicznie zamachowi stanu Józefa Piłsudskiego co doprowadziło w konsekwencji do zwolnienia go ze stanowiska i przeniesienia w stan spoczynku. Zamieszkał wówczas we Lwowie przy ul. św. Mikołaja 2. Od tej pory ten zasłużony legionowy kapelan oddał się działalności publicznej. W okresie
II Rzeczypospolitej bardzo zaangażowany w działalność społeczną i polityczną szczególnie
w szeregach PSL i PSL Piast. Entuzjasta i organizator spółdzielczości, opracował statut dla wiejskich spółdzielni, opowiadał się w obronie najbiedniejszych Polaków, uznawany był za radykalnego działacza ludowego. Pełnił w latach 1928-1938 szereg czołowych funkcji we władzach Stronnictwa Ludowego.

Wybuch II wojny światowej we wrześniu 1939 r., zastał ks. Panasia we Lwowie. Tam też, jako przedstawiciel Stronnictwa Ludowego, włączył się w konspiracyjną działalność Komendy Związku Walki Zbrojnej Obszaru Lwowskiego. Z początkiem 1940 r. otrzymał misję kurierską do premiera rządu Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie, gen. Władysława Sikorskiego we Francji. Miał przekazać tragiczny obraz okupacji sowieckiej. Nigdy jednak nie odtarł do celu swej podróży. W kwietniu 1940 r. został aresztowany
i torturowany w więzieniu NKWD umiejscowionym w dawnym budynku Miejskiego Zarządu Energetycznego we Lwowie. Okoliczności jego śmierci nie są znane po dzień dzisiejszy. Niestety nie znamy także miejsca jego pochówku. Jak wspomina Władysław Szarek, członek rodziny ks. Panasia z Odrzykonia: „
Przekaz podawany w rodzinie przez ojca był taki, że ksiądz Panaś został wyrzucony przez okno podczas przesłuchania przez NKWD. Śmiało można przypuszczać, że te dramatyczne konsekwencje spowodowane były jego heroiczną postawą, patriotyzmem
i męstwem, które nie pozwoliły na uległość i współpracę”.

Warto podkreślić, iż życie i działalność Józefa Panasia to niedościgniony wzór księdza, żołnierza i patrioty. Ten kapelan Legionów Polskich to postać, która do dziś wywołuje uczucie dumy i podziwu. Jak sam napisał: „Oddać życie za Polskę brzmi dziś patetycznie, ale w 1914 roku tysiące młodych ludzi wyruszało, aby walczyć o odzyskanie niepodległości ponad sto lat wcześniej roztrwonionej i cena tej decyzji była najwyższa7.

Józef Panaś jest autorem wielu wspomnień, m.in; My II brygada, Rarańcza-Huszt-Marmaros Sziget, Z ciężkich dni Przemyśla, oraz licznych publikacji na łamach prasy ludowej. Odznaczony był m.in. Orderem Virtuti Militari i Krzyżem Walecznych. Krzyż Virtuti Militari V kl. otrzymał za obronę Przemyśla; Oficerski Krzyż Polonia Restituta, za zorganizowanie rewolucji II Brygady przeciw Austrii, bitwy pod Rarańczą i obronę honoru żołnierza polskiego w procesie w Marmorosz-Sziget; czterokrotny Krzyż Walecznych za zasługi w Legionach Polskich i wojnie polsko-bolszewickiej. Ksiądz ppłk. Józef Panaś został także odznaczony szczególnym dla Przemyśla odznaczeniem za wkład w obronę polskości Przemyśla – Gwiazdą Przemyśla nr 204 za I obronę.

Po zakończeniu sesji popularno-naukowej, uczestnicy konferencji udali się na przemyskie cmentarze, by uhonorować repliką odznaki honorowej „Gwiazda Przemyśla” kolejne cztery nagrobki uczestników walk o polskość Przemyśl i Ziemi Przemyskiej. Na Cmentarzu Wojskowym były to nagrobki Tadeusza Dobrowolskiego, Tadeusza Chmielewskiego i Zygmunta Piątkiewicza, natomiast na Cmentarzu Głównym w Przemyślu – nagrobek Michała Celińskiego. Uroczystość odbyła się w asyście harcerzy 5 Przemyskiej Drużyny Starszoharcerskiej, Pocztu Sztandarowego i członków Towarzystwa Przyjaciół Przemyśla i Regionu oraz członków rodziny (w tym prawnuka) śp. Tadeusza Dobrowolskiego.

Gwiazda Przemyśla” – to odznaka honorowa, przyznawana uczestnikom walk
o polskość Przemyśla i Ziemi Przemyskiej w wojnie polsko-ukraińskiej z lat 1918-1919 przez przemyski Komitet Wojskowo-Cywilny. Z ponad dziewięciu tysięcy odznaczonych, Towarzystwo Przyjaciół Przemyśla i Regionu ustaliło do tej pory nazwiska ok. 7 tysięcy żołnierzy. Było to możliwe nie tylko dzięki kwerendom prowadzonym przez Bogusławę Pieczyńską i Janusza Batora oraz informacjom przekazywanym przez rodziny odznaczonych. Towarzystwo w ramach realizowanego w 2018 roku projektu podjęło się również uhonorowania losowo wybranych bohaterów tych walk i od ponad roku do ich pomników nagrobnych uroczyście przytwierdza repliki „Gwiazdy Przemyśla”. Uhonorowano już w ten sposób nagrobki m.in. na przemyskich cmentarzach, w Jaćmierzu i Posadzie Jaćmierskiej,
a w najbliższym czasie planuje odznaczenie grobów obrońców Przemyśla pochowanych na warszawskich Powązkach.

18 maja 2019 r., w drugim dniu konferencji, 56 osobowa grupa udała się na wycieczkę historyczno – edukacyjną „Śladami księdza Józefa Panasia po Lwowie” bowiem
i w tym mieście ten wyjątkowy ksiądz, żołnierz i społecznik zaznaczył swoją obecność.
Zapoznani z lwowskim okresem życia księdza Józefa Panasia uczestnicy wycieczki śladem zdarzeń z Jego życia zatrzymali się przy dawnym budynku NKWD (wcześniej Miejskich Zakładów Energetycznych we Lwowie, ul. Pełczyńska 55) gdzie ksiądz był torturowany. Niestety nie udało się tam złożyć wiązanki kwiatów, ani zapalić zniczy, gdyż obecnie jest to strzeżona siedziba Służby Bezpieczeństwa Ukrainy.

Kolejnym, ważnym punktem wycieczki był Cmentarz Orląt Lwowskich, do powstania którego ks. Józef Panaś bardzo się przyczynił, inicjując powstanie Straży Mogił Polskich Bohaterów we Lwowie, która doprowadziła do utworzenia Cmentarza Orląt Lwowskich.

Zwieńczeniem pobytu we Lwowie był spektakl w Lwowskim Akademickim Obwodowym Teatrze Lalki, gdzie aktorzy teatru polskiego w przedstawieniu „Dziewczyna
i generał. Śpiewająca historia wielkiej miłości Renaty Bogdańskiej i Generała Władysława Andersa” zaprezentowali wiązankę pięknych patriotyczno lirycznych pieśni z czasów wojny. Po spektaklu uczestnicy wycieczki spotkali się z przedstawicielami miejscowej Polonii.

Organizatorzy konferencji „Ks. płk. Józef Panaś – obrońca Ziemi Przemyskiej
i Lwowskiej”
składają serdeczne podziękowanie za życzliwe przyjęcie, uczestnictwo w sesji w Przemyślu oraz wycieczce edukacyjnej do Lwowa i już dziś zapraszają na ostatni trzeci dzień konferencji, 8 września br., podczas którego nastąpi odsłonięcie symbolicznego Obelisku poświęconego ks. Józefowi Panasiowi, nadanie imienia ks.płk Józefa Panasia – Sali wykładowej I Liceum ogólnokształcącego w Przemyślu oraz promocja publikacji „Odznaczeni Gwiazdą Przemyśla”.

 

 

1 J. Panaś, Z Pamiętnika kapelana Legionów Polskich

3 L. Fac, Fanatyk narodowy Panaś Józef ( 1887 – 1940), ksiądz , kapelan Legionów i Wojska Polskiego

4 Ibidem.

5 Ibidem

6 CAW: Akta Personalne 43-3384, akta odznaczeniowe Virtuti Militari nr 43-3384 i Komitet Krzyża i Medalu Niepodległości I 3941, t.97.

7 J. Panaś. „Z Pamiętnika kapelana Legionów Polskich”